***
Stoję pod ścianą
A urzędniczki sobie
Tankują w PUPie
Tak etatowe
Kursują korytarzem
Kubki z napojem
Czarnym, gorącym
Wzmagającym niepewność
Co będzie dalej
Ostatecznie już
Proszą do gabinetu
Koniec udręki
Szumi komputer
Sterta papieru obok
Na biurku kawa
Wszedłem i siadłem
Podpisałem się w PUPie
Brak ofert pracy
***
1621






Po prostu...
Lemoniadowy dorożkarz, lemoniadowy koń...
A w temacie:
Urzędniczka w PUP-ie robotę ma w trosce
głębokiej jak pewność jej emerytury.
Jak się przeszkoli, to nikogo nie zaboli,
że grzecznie odprawi i od pracy wybawi.
Wiesz przecież, że PUPy to bzdury.
Przepraszam za poezję szkalującą, ale tak mi się skojarzło ze ► szkoleniami w ZUS